Np. laurosiarczanów tzw. SLS, które jak zaczęłam przeglądać składy występuje w żelach pod prysznic, balsamach, pastach do zębów, oprócz tego parabenów, glikoli, substancji ropopochodnych np. oleju parafinowego, silikonów, sztucznych substancji zapachowych. To wszystko jest takie sztuczne... Wiem, że nie można popadać w paranoje, ale w momencie jak wzrasta świadomość i wiesz, że to wszystko zwiększa ryzyko zachorowania na raka, powoduje alergie, uczulenia to nie sposób ze spokojem smarować tego w siebie. Dziękuję za podpowiedź

Używałaś jeszcze jakiś produktów z tej serii? Te kosmetyki kupuje się w aptekach?